Jezdziec znikąd: Recenzja

Johnny Depp i Armie Hammer wcielają się w Tonta i Johna Reida, znanego również jako Jeździec Znikąd, w disnejowskiej wersji klasyka z Dzikiego Zachodu.



Zamieszczono 03/07/2013

Jezdziec znikąd
Wygląda na to, że Gore Verbinski jest kolejnym po Timie Burtonie reżyserem, który traktuje Johnny'ego Deppa jako swoją muzę. Po wyreżyserowaniu 'Ranga' i trzech filmów z serii 'Piraci z Karaibów' z Deppem w roli głównej, Verbinski staje za kamerą disnejowskiej wersji 'Jeźdźca znikąd', w której Tonto odgrywa o wiele większą rolę. Sam film jest przedstawiony z perspektywy Tonta, który wspomina swoje przygody ze słynną postacią tytułową, dzięki czemu Depp dostaje więcej czasu na ekranie. Ale kto mógłby narzekać z tego powodu? Depp po raz kolejny czyni swoją ekranową magię!

Tonto trafia do wagonu więziennego razem z niesławnym mordercą Butchem Cavendishem (William Fichtner), który zostaje wieziony przed sąd. Prawnik John Reid (Armie Hammer) jest człowiekiem, który planuje zająć się procesem Cavendisha i ucywilizować nieco Dziki Zachód. Ale nawet kiedy pociąg zostaje porwany przez ludzi Butcha, Reid nie może zmusić się do sięgnięcia po pistolet. Dostrzeganie wyraźnej różnicy między zemstą a sprawiedliwością nie stawia go w korzystnej sytuacji. Prawnik musi polegać na Toncie, aby przeżyć - ale na szczęście dla niego, Tonto nie zamierza umierać w porwanym pociągu z rąk bandytów.

Wychodząc cało z porwania, Reid wciąż gorąco pragnie postawić Cavendisha przed sądem. Dołącza do swojego brata Dana (James Badge Dale) i Strażników Teksasu, aby go dorwać. Jednak w wyniku podstępu wkrótce znów zostaje sam i na łasce Tonta. Tonto, który również domaga się sprawiedliwości, pomaga Reidowi znaleźć w sobie siłę, by stać się Jeźdźcem Znikąd. W trakcie swojej misji odkrywają niecny plan postawienia przeciwko sobie Komanczów i białych osadników i natrafiają na magicznego konia, kolejne porwane pociągi oraz jednonogą prostytutkę, która również wie coś o byciu muzą Tima Burtona (Helena Bonham Carter).

W wielu kwestiach Verbinskiemu udaje się znaleźć równowagę pomiędzy powagą i mrokiem a humorem, jednak często zdaje się, że nie mógł się zdecydować, jakim filmem ma być 'Jeździec znikąd'. Zabójczy spisek rozwija się w towarzystwie slapstickowego humoru, którego moglibyśmy się spodziewać po filmie Disneya. W tych zabawnych momentach Depp daje najlepsze popisy aktorskie. Rozbawi was samym wyrazem twarzy przypominającym Edwarda Nożycorękiego, Jacka Sparrowa czy nawet Sama z 'Benny'ego i Joon'.

Jednak momentami humor fizyczny jest porzucany na rzecz scen w stylu oryginalnych baśni braci Grimm, które Disney z powodzeniem ekranizował przez wiele lat. Mówimy tu o kanibalizmie, a nawet króliczym kanibalizmie! Momenty te są dość irytujące, kiedy poprzedzają dziecięce wygłupy Johnny'ego Deppa. W takim wypadku humor może nam poprawić jedynie koń chodzący po drzewach. Ale w 'Jeźdźcu znikąd' jest i on, więc nie ma co się martwić!

Więcej recenzje

  • Niepamięci

    Niepamięci

    Zamieszczono 04/18/2013

    Tom Cruise znów w roli klasycznego bohatera w tym intensywnym thrillerze science fiction, którego zwroty akcji sprawią, że poopadają wam szczęki!
  • Transformers: Wiek zagłady

    Transformers: Wiek zagłady

    Zamieszczono 06/27/2014

    Mark Wahlberg popisuje się intelektem i mięśniami jako główny (ludzki) aktor w najnowszym blockbusterze Michaela Baya.